czarna-zjawa.jpg

Podróże w stylu slow: Litwa

06 sierpnia 2026
Podróżowanie w stylu slow to nie tylko odkrywanie nowych miejsc, ale także uważne poznawanie ich historii, kultury i codziennego rytmu życia. Tym razem Gosia Ozdoba zabiera nas na Litwę – przez malowniczą Żmudź aż do klimatycznej Kłajpedy. To opowieść o bezkresnych krajobrazach, bocianach, nadmorskim wietrze i miejscach, które wciąż pozostają poza głównym nurtem turystyki.

Każda dobra podróż zaczyna się od emocji. Na naszej trasie nie mogło więc zabraknąć ukochanych Mazur – tym razem padło na zimne pod koniec kwietnia i bardzo wietrzne jezioro Śniardwy.  To były jedynie przedbiegi, bo celem naszej wyprawy było przejechanie prze Litwę i Łotwę do Rygi. Nie chcieliśmy jechać via Balticą. Bardziej zależało nam na przejechaniu przez Żmudź, nad Niemnem. Chcieliśmy zobaczyć prawdziwą Litwę.

I wiecie co? Więcej tam bocianów, niż ludzi J wpływ na to mogła mieć niekorzystna pogoda – na Niemnem spotkała najprawdziwsza śnieżyca mimo, że był to już koniec kwietnia.  Wycieraczki w samochodzie nie nadążały zgarniać śnieg  z szyb. Ale w końcu – pogoda, to tylko pogoda, prawda?

Nie daliśmy więc zepsuć sobie humorów i powoli brnęliśmy dalej.

Litewska wieś znacznie różni się od naszej, przede wszystkim gęstością rozmieszczenia ludzkich siedzib. Na ogromnych, pustych i płaskich przestrzeniach co jakiś czas posadowione są pojedyncze kryte eternitem gospodarstwa.

Płaski, rozległy krajobraz robi duże wrażenie na oku przyzwyczajonym do świętokrzyskich gór, lub choćby do mazurskich garbów.  Po tej rozległości przechadzają się bociany zupełnie nie zważając na pogodę- one wiedzą – pogoda, to tylko pogoda (po raz kolejny to hasło naszego wjazdu, takie mamy szczęście).

Po drodze spotkaliśmy sporo miejsc historycznych lub oznaczonych jako placówki kulturalne (charakterystyczne brązowe tablice z białymi literami), ale w  kwietniu nie udało nam się zobaczyć ani jednego z tych miejsc – wszystkie były pozamykane, niektóre wręcz pozabijane deskami.

Skierowaliśmy się więc do Kłajpedy – jedynego  i najstarszego litewskiego portu morskiego. Warto wiedzieć, że to najdalej wysunięty na północ niezamarzający port Bałtyku.  Zadziwiły nas pustki na pięknej, pełnej  przestrzeni starówce. Niska zabudowa historycznego centrum dawnego Memel (tak się kiedyś nazywało miasto) pozwala morskiemu wiatrowi (a wiało potężnie) na przeczesywanie brukowanych uliczek.

Przez miasto przepływa rzeka Dande (okazało się, że Litwa to raj dla kajakarzy – nizinne, liczne rzeki mają sporo do zaoferowania).  Wybrzeże rzeki jest popularnym wśród mieszkańców miejscem spacerów z licznymi restauracjami i kawiarniami. Wśród nich wyróżnia się żaglowiec Meridianas – dziś służący za restaurację na wodzie. Ciekawostką jest, że został zbudowany jako element reparacji wojennych, które Niemcy miały wypłacić Związkowi Radzieckiemu. Dziś jest wizytówką Kłajpedy.

W Kłajpedzie warto również zobaczyć pozostałości krzyżackiego zamku Memelburg (nigdy niezdobytego przez wrogie wojska). Byliśmy tam późnym popołudniem – a przechadzka po pustych murach przy akompaniamencie wyjącego potępieńczo wiatru robi ogromne wrażenie.

Niestety tym razem nie udało nam się zajrzeć na Mierzeję Kurońską i zobaczyć Wydmy Czarownic. Nadrobimy następnym razem, wtedy też z pewnością zajrzymy na Memel-Nord – posowiecką baterię artylerii nadmorskiej.

Na koniec – moje ulubiona legenda z Kłajpedy – o Czarnej Zjawie (Juodasis vaiduoklis):

Na nabrzeżu, przy moście obrotowym z wody wyłania się postać bez twarzy. W ręku trzyma latarnię . Tak, jak 1595 roku, gdy mroczny, opiekuńczy duch przybył z mrocznych głębin morza aby ostrzec swoich – Bałtów mieszkających w Memel. Strażnik patrolujący port w okolicach mostu zamarł ze strachu. Pośród mgły zobaczył postać w czarnym płaszczu z kapturem. Usłyszał słowa, ale nie zobaczył twarzy przybysza. A ten zapytał jedynie, czy w mieście dość jest chleba i drewna? 

Przerażony strażnik gotów był przysiąc, że wszystkiego jest pod dostatkiem. Wówczas Zajawa powiedziała – już niedługo odczujecie brak. I zanurzyła się w morskiej toni rozpływając we mgle…

Natychmiast po złożeniu meldunku przez strażnika po mieście rozeszły się plotki. Część mieszkańców zaczęła gromadzić zapasy część, jak to zwykle bywa, uznała, że to szerzenie zbędnej paniki.  Słowa Zjawy okazały się jednak prorocze – kolejne lata przyniosły miastu nie tylko ogromny nieurodzaj, ale i ogromne braki drewna opałowego. Dzięki ostrzeżeniom Ducha i zapobiegliwości części mieszkańców miasta nie spotkał potworny głód.

Dziś czarny Duch, mimo mrocznej aparycji uważany jest za opiekuńczego patrona portu…

Gosia

Meridianas.jpg [112.14 KB]

Memel.jpg [3.09 MB] Memelburg.jpg [3.76 MB]

 

Polecane aktualności
20 lipca 2026
Ekipa Targów SlowTravel ponownie ruszyła w drogę, by odkrywać miejsca, które zachwycają autentycznością, lokalnymi smakami i wyjątkową atmosferą. Tym razem odwiedziliśmy Lawendowe Ranczo – Sandomierską Prowansję w Zawichoście, gdzie odbywał się Lawendowy Piknik – wydarzenie łączące naturę, regionalne produkty i spokojny wypoczynek.
09 lipca 2026
Targi SlowTravel zostały docenione przez redakcję „Rynku Turystycznego” – najpopularniejszego miesięcznika branży turystycznej w Polsce. W obszernym materiale poświęconym wydarzeniu podkreślono, że kieleckie targi stały się czymś więcej niż miejscem prezentacji ofert – są manifestem świadomego, autentycznego i uważnego podróżowania.
02 lipca 2026
Ania i Tomasz Chałacińscy po raz kolejny dołączają do grona Ambasadorów Targów SlowTravel. Podróżnicy, autorzy bloga „Ślady na mapie”, od lat pokazują, że odkrywanie świata może odbywać się bez pośpiechu, blisko lokalnych kultur, ludzi i miejsc oddalonych od utartych szlaków.
30 czerwca 2026
Ekipa Targów SlowTravel nie zwalnia tempa. Tym razem odwiedziliśmy Modliborzyce, gdzie podczas weekendowego święta jagody kamczackiej promowaliśmy ideę świadomego podróżowania, odkrywaliśmy regionalne smaki i spotkaliśmy się z pasjonatami lokalnych produktów.
25 czerwca 2026
Podróżnik, bloger i popularyzator świadomego podróżowania – Jakub Juszyński – po raz kolejny dołącza do grona Ambasadorów Targów SlowTravel. Cieszymy się, że znów będzie wspierał ideę podróżowania w rytmie slow i współtworzył społeczność naszego wydarzenia.
02 czerwca 2026
Podróżnik, autor, wykładowca i pasjonat odkrywania świata – Jacek Słowak po raz kolejny został ambasadorem targów SlowTravel. Wspólnie z ekipą SlowTravel przygotowuje wyjątkowe wydarzenie, które połączy kultury, smaki i inspirujące historie z różnych zakątków globu.
29 maja 2026
Ekipa Slow Travel ponownie była obecna tam, gdzie rozmawia się o przyszłości turystyki, biznesu i współpracy międzynarodowej. Tym razem nasz wysłannik, Jakub Maciej Górski, reprezentował ideę świadomego podróżowania podczas HN Biznis Fórum Poľsko – Slovensko 2026 w Bratysławie.
12 kwietnia 2026
DOM, Ogród i Ty, Expo2Bee, Agro&Activ Travel oraz SlowTravel – dziś ostatnia szansa na weekend w Targach Kielce. W programie m.in. eksperckie wykłady o pszczołach, spotkania z podróżnikami, warsztaty rękodzieła i degustacje regionalnych produktów. Każdy znajdzie coś dla siebie.