Aktualności
Nasze slow podróże: Cascata del Varone – wodospad, który zachwyca i… zapewnia darmowy prysznic!
Nasze slow podróże – odkrywamy świat bez pośpiechu
SlowTravel to nie tylko targi, ale przede wszystkim ludzie, których łączy pasja do odkrywania świata, poznawania lokalnych historii i poszukiwania miejsc poza utartymi szlakami. Dlatego rozpoczynamy cykl „Nasze slow podróże”, w którym członkowie naszej ekipy będą dzielić się swoimi podróżniczymi doświadczeniami, odkryciami i wspomnieniami.
Nie zawsze będą to dalekie wyprawy. Czasem zabierzemy Was w egzotyczne zakątki świata, innym razem pokażemy miejsca ukryte tuż za rogiem. Bo podróżowanie w rytmie slow nie polega na pokonywaniu kilometrów, ale na uważnym poznawaniu tego, co spotykamy po drodze.
Na początek przenosimy się do słonecznych Włoch. Katarzyna Dudek zabiera nas nad Jezioro Garda, a dokładniej do Cascata del Varone – miejsca, w którym natura pokazuje swoją niezwykłą siłę. Oddajemy jej głos!
Cascata del Varone – niezwykła perełka nad Jeziorem Garda
Tekst: Katarzyna Dudek | SlowTravel
Kolejne perełka ukryta w okolicy Jeziora Garda, która skradła moje serce, to Cascata del Varone. Powstałe w wyniku drążenia wapieni jurajskich przez wody spływające między innymi z Lago di Tenno groty prezentują majestatyczny wodospad, który zapierają dech w piersiach. Znajdują się około 3 km od Riva del Grada w Parco Grotta Cascata del Varone.
Gdy dotarłam do parku, na wejściu zostałam poinformowana, że poza biletem stępu, należy sobie kupić płaszcz przeciwdeszczowy, co dla zwykłego śmiertelnika w 30 stopniowy upał wydaje się być nieco bezsensowne – ale ok – kazali, kupiłam. Już po pierwszych krokach wykonanych za bramkę usłyszałam grzmot płynącej wody rezonujący z grot. Najpierw jednak czekały na mnie małe kładki i mostki pozwalające z każdej strony spojrzeć na mniejsze wodospady spływające z gór przez las.
Wodospad można zobaczyć w dwóch miejscach - Grotta Inferiore oraz Grotta Superiore. Przed pierwszą z grot była jasna instrukcja, żeby ubrać się w płaszcz przeciwdeszczowy. Po wejściu do środka, zrozumiałam dlaczego kazali mi go kupić. Jeśli chcecie doświadczyć idealnego prysznica w krystalicznie czystej, górskiej wodzie, to płaszcz wam niepotrzebny – efekt zmokłej kury gwarantowany w kilka sekund. Nie mniej jednak widok wart konieczności suszenia się na słońcu później. Stoisz na kładce pomiędzy metalowymi barierkami i widzisz potęgę wody rzeźbiącej skały. W przemoczonych butach powędrowałam na zewnątrz by raz jeszcze przyjrzeć się wodospadowi w grocie górnej. Wchodząc do tunelu wykutego w skale zachwyciłam się pięknem jaskini i błękitny niebem widocznym na szczycie pomiędzy spadającymi z hukiem kaskadami wody. Zdecydowanie kąpiel numer 2 była warta widoku.
Suszenie odbywało się niesamowicie przyjemnych okolicznościach natury, ponieważ cały teren zewnętrzny wokół wodospadów zamieniony jest w ogród botaniczny, w którym odnajdziecie również japoński ogród zen. Można usiąść, wypić aromatyczną kawkę, wysuszyć się i pomiędzy górami obserwować dolinę wokół Jezioro Garda, w tle słysząc muzykę spadających mas wody.