Aktualności
Od lat badań do tygodni wdrożeń. Wojna zmienia rozwój technologii obronnych
„Bezzałogowe środki walki – doświadczenie i przyszłość” – pod takim hasłem odbyło się VII Ukraińsko-Polskie Forum Współpracy Przemysłów Obronnych. Przedstawiciele administracji, wojska, przemysłu i organizacji gospodarczych obu państw analizowali przede wszystkim doświadczenia trwającej wojny i wynikające z nich zmiany na współczesnym polu walki.
Stanisław Wziątek, podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, zwracał uwagę, że konflikt, który początkowo miał wiele cech klasycznej wojny prowadzonej z dużym udziałem wojsk lądowych i pancernych, w kolejnych latach diametralnie się zmienił. Coraz większe znaczenie mają działania w powietrzu, drony oraz obrona przeciwlotnicza, przeciwrakietowa i przeciwdronowa. Polskie zdolności w tych obszarach powinny być rozwijane także z wykorzystaniem doświadczeń armii ukraińskiej, która nowe rozwiązania może sprawdzać bezpośrednio w warunkach bojowych.
Technologia nie może czekać latami
Tempo zmian było jednym z najczęściej powracających wątków forum. Ukraińscy uczestnicy wskazywali, że rozwiązania, których opracowanie jeszcze niedawno trwało latami, w warunkach wojny mogą przechodzić kolejne modyfikacje nawet w ciągu 3–4 tygodni. O przewadze decyduje więc nie tylko sama technologia, lecz również szybkość jej testowania, wdrażania i dostosowywania do nowych zagrożeń.
Andrzej Burgs, prezes Sygnis S.A., podkreślał, że wymaga to zmiany podejścia także po stronie przemysłu obronnego. Długotrwałe badania, procedury certyfikacyjne i dążenie do wyeliminowania każdego ryzyka mogą powodować, że potrzebne rozwiązanie trafi do użytkownika zbyt późno. Zamiast czekać latami na pełną certyfikację, sprzęt trzeba szybciej wdrażać, sprawdzać i poprawiać w kolejnych iteracjach.
– „Sprzęt albo działa, albo nie działa. Trzeba podjąć ryzyko, trzeba zweryfikować, jeżeli działa, to super. Jeżeli nie działa, to iterujemy po raz kolejny” – mówił Andrzej Burgs.
Dyskusja dotyczyła nie tylko samych dronów. Wśród technologii zmieniających sposób prowadzenia działań wymieniano systemy przeciwdronowe, sztuczną inteligencję, robotykę, cyberbezpieczeństwo, łączność, sensory oraz rozwiązania podwójnego zastosowania. Doświadczenia z Ukrainy pokazują przy tym, że nie istnieje jeden uniwersalny sposób ochrony przed bezzałogowcami – potrzebne są systemy łączące wykrywanie, ostrzeganie, zakłócanie, ochronę infrastruktury i stałą zdolność do adaptacji.
Od doświadczeń z frontu do produkcji
Wśród obszarów wspólnych działań Polski i Ukrainy wskazywano badania i rozwój, produkcję, komponenty, technologie bezzałogowe i przeciwdronowe oraz rozwiązania dual-use. Ukraina wnosi doświadczenie szybkiego sprawdzania technologii w warunkach wojny, Polska – zaplecze przemysłowe, produkcyjne i dostęp do europejskich mechanizmów finansowania.
Na znaczenie przejścia od deklaracji do konkretnych zamówień zwrócił uwagę Łukasz Czajkowski, dyrektor generalny Polskiej Izby Dual Use.
– „Bez zakupów ze strony państwa nie ma budowy zdolności. Polskie firmy muszą mieć zamówienia, muszą potem w ramach tych zamówień produkować, testować, rozbijać te drony, żeby produkować lepsze generacje. Na grantach i listach intencyjnych tego się nie zrobi” – podkreślił.
W forum uczestniczyli m.in. Serhii Bojev, wiceminister obrony Ukrainy, Stanisław Wziątek, podsekretarz stanu w MON, Andrii Deszczyca, były ambasador Ukrainy w Polsce, Jacek Piechota, prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej, Denys Sviatokum, przewodniczący Ukrainian Dual-Use Technology Cluster, a także przedstawiciele polskich i ukraińskich firm sektora obronnego oraz eksperci wojskowi.
Organizatorami VII Ukraińsko-Polskiego Forum Współpracy Przemysłów Obronnych były Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza, Polska Izba Dual Use oraz Ukrainian Dual-Use Technology Cluster.
BB