Nie lubi, kiedy mówi się o nim "gwiazda", nie używa telefonu komórkowego, a jego kanał "Romek Zaklinacz Byków" na Youtubie obserwuje ponad 480 tysięcy użytkowników. Romuald Rubinowicz, 73-latek z Rogóża w gminie Lidzbark Warmiński, to postać o wielu obliczach. Był między innymi żołnierzem, rolnikiem, hodowcą bydła, drwalem, kowalem oraz kierowcą ciężarówki w Bieszczadach. Te doświadczenia, pełne różnorodności, okazały się kluczowe w przyciągnięciu uwagi internautów do jego youtube’owego kanału.
W niedzielę, 15 marca pojawił się w Strefie Influencera na targach Agrotech w Kielcach i przyciągnął prawdziwe rzesze fanów. Jak się okazuje zna go młodzież, dorośli a nawet dzieci. Wszyscy chętnie robili sobie zdjęcia ze swoim idolem. Wiele osób przyszło, żeby uścisnąć dłoń pana Romana, część z nich pytało o zdrowie i samopoczucie. - Zdrówko dopisuje, jest dobrze - odpowiadał wesoło 73-latek.
Pan Romek przyznał, że bardzo podoba mu się na targach Agrotech w Kielcach i ludzie go rozpoznają.
- Jest tu dużo ciekawych rzeczy, sporo się dzieje. To bardzo duże targi, mnóstwo ludzi i wiele z nich mnie rozpoznaje. Już się trochę do tego przyzwyczaiłem, ponieważ mój kanał działa już od trzech lat. Razi mnie tylko, kiedy na mnie mówią "gwiazda". Ja nie jestem żadną gwiazdą, tylko małym szarym człowiekiem - mówił Romuald Rubinowicz.
Romek Zaklinacz Byków odniósł sukces dzięki szczerości i autentyczności
Kanał "Romek Zaklinacz Byków" to miejsce, które Romuald Rubinowicz stworzył z pasji i miłości do życia. Obecnie jego profil obserwuje ponad 480 tysięcy użytkowników, zachwyconych zdrowym podejściem do życia i pracy. Filmy, na których pan Romuald odzyskuje drewno z lasu czy naprawia stare maszyny, gromadzą setki tysięcy wyświetleń. Jego szczerość i naturalność stały się kluczem do sukcesu.
Jak wspominał podczas ubiegłorocznych targów w Kielcach: - Pamiętam, że w pierwszym roku działalności w internecie, dostałem od Youtube'a srebrny przycisk za osiągnięcie 100 tysięcy subskrypcji. Było to pod koniec września, czyli zaledwie cztery miesiące po starcie.
Droga Romka Zaklinacza Byków do internetowej sławy
Pierwotnie "Zaklinacz Byków" miał być tylko tymczasową nazwą na platformie, ale szybko stała się ona jego znakiem rozpoznawczym. Żartobliwie przyznaje: - Potem, gdy współpracowałem z Kurierem Olsztyńskim, dodali do tego "Romek", więc powstał "Romek Zaklinacz Byków". Poza filmami, Rubinowicz zdecydował się również na stworzenie sklepu internetowego. Specjalizuje się on w pamiątkach związanych z jego internetową działalnością, takich jak siekiery zaprojektowane przez niego samego, co również przyciąga uwagę jego fanów.