Aktualności
Małgorzata Birmbach, Członek Zarządu Elbi: - Wystawcy z całego świata stanowią o sile Plastpolu
Premierowe targi przetwórstwa tworzyw sztucznych i gumy w 1997 roku zgromadziły 50 firm. Wśród nich była firma ELBI-Wrocław. Do dziś przedsiębiorstwem kierują Bogusław Birmbach – prezes oraz Małgorzata Birmbach – członek zarządu.
Od Wrocławia i Poznania do profesjonalnych Kielc
- Zaczynaliśmy w 1994 roku od targów we Wrocławiu. Potem Poznań – hale były jeszcze niedostosowane, wszystko było razem: tworzywa, metal, metaloplastyka. Było chaotycznie. A gdy przyszliśmy do Kielc – zaczęło się profesjonalnie. Plastpol był bardziej kameralny, znaliśmy się wszyscy, panowała przyjazna atmosfera. Spotykaliśmy się po targach w jednej z kieleckich restauracji, wszyscy się znali, było bardzo sympatycznie. Z roku na rok impreza się rozwijała, przybywało wystawców. Ale te pierwsze edycje – mimo całej dzisiejszej skali – wspominam naprawdę z wielkim sentymentem – wspomina Małgorzata Birmbach.
Jedna hala i ogrzewanie w samochodach
- Pierwsza edycja targów Plastpol odbywała się w jednej hali, w październiku, było zimno. Auta stały przed budynkiem, a my ogrzewaliśmy się, siedząc w środku z włączonymi silnikami. Targi bardzo nam wtedy pomogły – przypomina Małgorzata Birmbach. - Wówczas rynek był pusty. Ludzie przychodzili, oglądali, interesowali się, ale na kupno wtedy raczej nie było ich stać. Nasze produkty – szwajcarskie, niemieckie – to technologiczne „Mercedesy”, a nie „Fiaty”. Ich cena nie była wtedy łatwa do zaakceptowania. Ale z roku na rok coś się zmieniało, coraz częściej dochodziło do zakupów. Dziś, jeśli ktoś chce Mercedesa – kupuje Mercedesa. Jeśli ktoś woli tańszą alternatywę, szuka gdzie indziej. Polski rynek stał się bardziej różnorodny – mówi Małgorzata Birmbach.
"Trzeba postawić na jakość"
Jak zaznacza, okres dynamicznych zmian przypadł na początek lat 2000. - Wtedy rozwój był wyraźnie widoczny – mówi. - Wcześniej wiedza techniczna była duża, ale brakowało środków, wielu klientów miało maszyny gdzieś w garażach, wszystko remontowali sami, jak to Polacy potrafią. Po 2000 roku coś się zmieniło. Polacy zaczęli rozumieć, że jeśli chcemy produkować na zachód, to nie wystarczy ilość – trzeba postawić na jakość. I tak się stało. Mentalność się zmieniła, standardy rosły. Zaczęliśmy udoskonalać produkty, inwestować w lepsze rozwiązania i osiągnęliśmy dzisiejszy poziom.
Nowa rola Plastpolu
Dziś targi spełniają również role marketingowo - promocyjne. - To nasza forma reklamy. Dzięki obecności na Plastpolu klienci przypominają sobie, że jesteśmy, że funkcjonujemy, że wciąż działamy. Ale czy żyjemy z samych targów? Nie. Nasza siła to stali klienci – ci, którzy kiedyś kupili od nas system, są zadowoleni i wracają przy rozbudowie kolejnych hal. Tak się to toczy – raz ktoś kupi, zostaje z nami, nie chce zmieniać, i wdraża naszą technologię w kolejnych inwestycjach. Mamy bardzo dobrze zbudowaną relację z klientami – oferujemy nie tylko urządzenia, ale również kompleksowy montaż, serwis i szkolenie. Wszystko wdrażamy u klienta na miejscu – podkreśla członek zarządu Elbi.
Międzynarodowy wymiar targów przetwórstwa tworzyw sztucznych i gumy
Zmieniła się także skala kieleckich targów. - Kiedyś na Plastpolu były tylko polskie firmy, a dziś obecni są Chińczycy, Tajowie, wystawcy z całego świata. To właśnie stanowi o jego sile, stał się wydarzeniem międzynarodowym – zaznacza Małgorzata Birmbach.
Jak podkreśla, Plastpol odzwierciedla to, co dzieje się w przetwórstwie tworzyw sztucznych. - Wystarczy przejść się po halach, by zobaczyć, w jakim kierunku idzie rynek. Stoisk jest coraz więcej, prezentacje są coraz bardziej profesjonalne – a jednak pamiętam początki z dużym sentymentem – mówi.
Jubileuszowa XXX Międzynarodowe Targi Przetwórstwa Tworzyw Sztucznych i Gumy PLASTPOL odbędą się od 19 do 22 maja 2026. Zapraszamy.